STREFA KLUBOWA

ODWIEDZINY

0372419
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Poprzedni tydzień
Ten miesiąc
Poprzedni miesiąc
Od 01.03.2000
190
186
1053
1835
4363
6572
372419

Prognoza na dzisiaj
192

9.28%
6.88%
3.29%
1.55%
0.43%
78.56%

Twój IP:54.198.52.82

Działo się !

9 i 10 lipca członkowie i sympatycy klubu wzięli udział w spływie kajakowym na rzece Mała Panew. Na polu biwakowym przy Młynie Thiela w Żędowicach już przed godz. 9 zebrało się około 50 osób skąd zostały przewiezione busami na start spływu.

Po przydziale sprzętu i krótkim instruktarzu zeszliśmy na wodę gdzie daliśmy popis naszych umiejętności… a to ktoś wpadł do wody bo kajak to sprzęt chybotliwy, ktoś inny płynął tyłem, ja osobiście wybrałem styl na „jak błyskawica” - nie tak szybko ale tak krzywo. Po paru godzinach takich popisów (wielkie słowa uznania za cierpliwość dla instruktora który zamykał kawalkadę) dotarliśmy do naszego pola biwakowego zmęczeni ale w dobrym nastroju. Tutaj czekał już na nas wyśmienity żurek na rozgrzanie i kiełbaski z grilla a potem zasłużony wypoczynek. O 20.30 przyjechał gwóźdź programu wieczornego, czyli pieczony dzik (przepyszny) którego podlaliśmy tym i owym. Syci i zadowoleni przeszliśmy do ogniska gdzie program artystyczny prezentowała już klubowiczka Gosia Kura. Objawieniem wieczoru okazał się wicekomandor do spraw technicznych Mikołaj Kowalski który świetnie i klimatycznie gra na gitarze. Tak przy śpiewach i dźwiękach gitary pierwszy dzień zakończyliśmy około 1.30 w nocy.

Dzień drugi ze względu na intensywność dnia poprzedniego zaczął się powoli i bez pospiechu około ósmej. Nic specjalnego, typowo sportowe przygotowania: rozgrzewka (spacer do latryny), śniadanie i uzupełnienie elektrolitów… Po tych przygotowaniach byliśmy gotowi do stawienia czoła nowym wyzwaniom. Ten etap już jako doświadczeni kajakarze bez wielkich ceregieli zamknęliśmy powrotem na pole biwakowe około 14.00 gdzie czekała na nas pomidorowa i karczek z grilla. Niektórzy postanowili doczyścić szkielet wczorajszego dzika z resztek mięsa. Krótkim wystąpieniem organizatora Spływ Kajakowy Klubu Żeglarskiego „WYGA” został formalnie zakończony. Na koniec (jak to w świecie sportu często bywa) przeprowadzono kontrolę antydopingową – wszyscy poddani badaniom osiągnęli wynik 0 czym uzyskali uznanie komisji (dwóch panów w specyficznym samochodzie).

Około 16 wyruszyliśmy do domów z nadzieją powtórki za rok.

Specjalnie dla Was
z Żędowic
Adam Wyrobek.

 

 

WSPIERAJĄ NAS